Blog > Komentarze do wpisu
Pierwsze życiowe rozczarowanie

Malucha T. zafascynowały ostatnio bajki, w których dzieci robią coś wyjątkowego. Taki na przykład Michael, co to ma niezwykły talent i jest małym odkrywcą, potrafi narysować coś na kartce, a potem to z tej kartki wyskakuje i jest naprawdę. Z kolei w Cliffordzie jeden chłopczyk ma różdżkę i mówiąc "alakar zig zaa" również dokonuje czarów.

Nasz sprytny synek też tak chciał. Zapalił się do tego niesamowicie!!! Nawijał o tym całe popołudnie i z wrażenia, że następnego dnia zrobimy różdżkę nie mógł zasnąć! Tatusiek próbował go przygotować jakoś delikatnie, że to będzie tylko zabawa. Maluch T. nie dał się przekonać i zasnął pewny, że następnego dnia narysuje ciuchcię, machnie różdżką i ciuchcia z tej kartki wyskoczy.

Rano wyjątkowo szybko się ubrał i zjadł śniadanie. Przygotowaliśmy różdżkę owijając kopystkę folią aluminiową. Rysunek został przygotowany, machnięcie różdżką wykonane, ale nic się wydarzyło. Prób było kilka, ale niestety skończyło się łzami i na nic nie pomogły tłumaczenia, że przecież smoki i krasnoludki też są tylko w bajkach, że to tylko tak "nanibowo" można się bawić. Łzy lały się potokiem :(

Aż się boję co będzie, gdy Maluch T. dowie się, że Gwiazdorek nie istnieje:)

środa, 11 sierpnia 2010, magjack

Komentarze
2010/08/11 20:27:03
Biedactwo :( Okropne są takie rozczarowania .... nie mogliście czegoś zrobić, żeby te rysunki rzeczywiście wyskakiwały z kartek ? No przecież rodzice jesteście, a rodzice mogą wszystko !!
-
2010/08/28 09:43:40
:DDD życie jest brutalne, faktycznie mogliście jakoś probować wyjąć tę lokomotywę z kartki;DD