Blog > Komentarze do wpisu
Dorosłe krzesło, czyli 4 urodziny Malucha T.

Kiedy to minęło? Pojęcia nie mam!

Na dwa dni przed swoimi urodzinami Maluch T. zaproponował, że chciałby już siedzieć na dorosłym krześle. Spróbowaliśmy i udało się! Podwyższone krzesełko poszło w odstawkę.

W dniu urodzin poszłam odebrać tort, a z samego rana Maluch T. dostał od nas oczywiście prezent, który pochłonął go całkowicie. Od urodzin minęło już trochę czasu, a nasz synek nadal każdy dzień rozpoczyna, spędza i kończy bawiąc się małymi klockami Lego: buduje, przerabia, wymyśla z ogromnym zapałem i cierpliwością - widać od razu, że dziecko inżyniera :)

Gości było dużo, torcik pyszny, świeczki udało się zdmuchnąć. Tradycyjnie były też balony!

Naprawdę bardzo, bardzo trudno mi uwierzyć, że za 2 lata moje dziecko pójdzie do szkoły! Nieeeeeeee!!!

poniedziałek, 09 sierpnia 2010, magjack