|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Postrzyżyny
Maleństwo L. na miejscu łysinki niemowlęcej, czyli placka wytartego od leżenia wyhodowało sobie niezłą burzę loczków, które w upalne dni zwijały się w rozkoszne dzidziusiowe spiralki. Tatusiek już od dawna namawiał na obcięcie i wymodelowanie prwdziwie "męskiej" fryzury. Serce mamuśki było jednak za loczkami. Zwyciężyło podejście praktyczne, czyli trwające upały i mający nastąpić wyjazd na wakacje. Aby więc ulżyć spoconej główce, w sobotę 26 czerwca odbyły się rytualne postrzyżyny. Obiekt naszych zabiegów zasiadł wygodnie na stołeczku przed lustrem i zbajerowany przez mamuśkę i zagadywany przez tatuśka łatwo poddał się moim wprawnym rękom. Teraz mamy w domu prawdziwego chłopczyka i jeszcze jeden pukiel włosków przechowywany na pamiątkę. poniedziałek, 28 czerwca 2010, magjack
|